Google
 
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porażka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porażka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

SABERCATS SOPOT POZA PLAY-OFF PLFA II? - PORAŻKA Z COUGARS SZCZECIN



Ani powrót podstawowego, kanadyjskiego rozgrywającego Luke'a Zetazate (z przeszłością w zachodnioeuropejskich drużynach futbolowych i Seahawks Gdynia), ani wsparcie guest coacha, mistrza PLFA z Seahawks Gdynia - Jeff'a George'a Jr. nie pomogły wygrać futbolistom Sabercats Sopot z Cougars w Szczecinie. Mecz 7. kolejki był niezwykle ważny dla obu ekip. Wygrana praktycznie oznaczała awans do play-off i walkę o awans do wyższej ligi rozgrywkowej. Wygrywając 40:14 do tych celów bardziej zbliżyli się szczecinianie.

Fragment meczu Cougars vs Sabercats.

W tym meczu dużą rolę odegrało doświadczenie i ogranie kilkunastu zawodników Cougars Szczecin z pierwszoligowej Husarii Szczecin, The Crew Wrocław i Tychy Falcons. Szczególnie było to widać w pierwszej połowie i w IV kwarcie spotkania. Zawodnicy Offensive Line (OL) Sabercats mieli problemy z powstrzymaniem graczy Defensive Line, przez co quaterback Zetazate nie miał czasu na rozegranie piłki w ataku. Kilka razy piłka rzucona przez QB sopocian padła łupem obrońców szczecinian. Tak było w przypadku punktowego rajdu Remigiusza Borejszy na koniec II kwarty. Obrona Sabercats z kolei nie mogła znaleźć sposobu na atak Cougars. Do przerwy 21:0 i słabe widoki na lepszą drugą połowę w wykonaniu Sabercats.

Co trenerzy Mike Tirell Jr., Luke Zetazate i Jeff George Jr. powiedzieli w szatni biało-niebieskim pozostanie tajemnicą. Faktem jest, że Sabercats wyszli na III kwartę zmobilizowani i odbiło się to na postawie na boisku. Skuteczne podania Zetazate na touchdowny zamienieli Samir El-nkaeib i Bartosz Romanowski. W drugim przypadku nie udało się powtórzyć zagrania z pierwszego podwyższenia za 2 pkt. Gdy wydawało się, że mecz przybiera pozytywny dla gości obrót, rozpoczęła się 4 kwarta. W tej gospodarze nie zostawili złudzeń futbolistom Sabercats i trzema przyłożeniami odskoczyli na bezpieczną przewagę 19 pkt.

Dzięki wygranej Cougars przeskoczyli Sabercats w tabeli Grupy Północnej PLFA II. Do rozegrania została jeszcze jedna kolejka sezonu zasadniczego PLFA II i to 25-26 sierpnia okaże się, czy Sabercats Sopot uda się zagrać w play-off 2012. Do tego potrzebne są trzy rzeczy: przegrana Cougars w meczu z Toruń Angels i wygrana Sabercats z Olsztyn Lakers (mecz 26.8 na stadionie Ogniwo Sopot - zapraszamy!!) oraz porażka szczecinian w meczu z Lakers w Olsztynie.

- Nasz kanadyjski rozgrywający Luke Zetazate wrócił do Polski raptem kilka dni przed ważnym meczem z Cougars. Mieliśmy problemy ze zgraniem w ataku i tu należy upatrywać się przyczyny porażki. Obrona zagrała bardzo solidnie trzykrotnie zabierając piłkę rywalom - skomentował Michał Radelicki, prezes Sabercats Sopot dla PLFA.

Cougars Szczecin - Sabercats Sopot 40:14
(7:0, 14:0, 0:14, 19:0) 
 I kwarta
- 7:0 przyłożenie Emila Trochanowicza po 20-jardowej akcji po podaniu Andrzeja Łukasika (podwyższenie za jeden punkt Bartosz Żołnowski);
II kwarta
- 14:0 przyłożenie Tomasza Komosy po 30-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Bartosz Żołnowski);
- 21:0 przyłożenie Remigiusza Borejszo po 8-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Bartosz Żołnowski);
III kwarta
- 21:8 przyłożenie Samira El-nkaeib po 18-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za dwa punkty Bartosza Romanowskiego po podaniu Michała Stelmasiewicza);
- 21:14 przyłożenie Bartosza Romanowskiego po 18-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate;
IV kwarta
- 27:14 przyłożenie Tomasza Komosy po 3-jardowej akcji biegowej;
- 34:14 przyłożenie Tomasza Komosy po 6-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adrian Rogaczewski);
- 40:14 przyłożenie Jakuba Piekarskiego po 17-jardowej akcji po podaniu Andrzeja Łukasika.

sobota, 30 czerwca 2012

SABERCATS SOPOT POKONANI PRZEZ KRÓLEWSKICH W WARSZAWIE - PLFA II, 4. KOLEJKA


Na stadionie Hutnika Warszawa przy ul. Marymonckiej 30 czerwca żar lał się z nieba. Nawet o godz. 17.30, gdy rozpoczął się mecz 4. kolejki Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II, termometry wskazywały ok. 30 stopni Celsjusza.

Źródło. własne

Mecz pomiędzy debiutującymi w lidze Królewscy Warszawa i Sabercats Sopot okrzyknięto hitem kolejki i przedwczesnym finałem grupy północnej PLFA II (tylko jedna drużyna zmierzy się ze zwycięzcą grupy południowej o awans do wyższej ligi PLFA I). Obie drużyny przed tym spotkaniem były niepokonane. Sabercats Sopot nawet liderowali tabeli pod względem zdobytych punktów (53 przeciw Lakers - relacja i 26 przeciw Werewolves - relacja). Tym razem musieli jednak uznać wyższość rywali i przegrali 29:13.

Do Warszawy Sabercats jechali jednak bez swojego asa - rozgrywającego Luke'a Zetazate. I odbiło się to na jakości gry ofensywnej. Twarda defensywa Królewskich sprawnie zatrzymywała akcje sopocian. Warszawska ofensywa zaś zabójczo kontruderzała. W konsekwencji pierwsza połowa zakończyła się trzema touchdownami z podwyższeniami i prowadzeniem 22:0.

Wydawać się mogło, że już jest po meczu, ale na drugą połowę weszła pobudzona i zmotywowana drużyna Sabercats. Kombinacyjne zagrywki i twarda obrona zaskoczyły warszawiaków i zmieniły obraz dosyć jednostronnego dotychczas meczu. W efekcie Sabercats zdobyli przyłożenie z podwyższeniem i zrobiło się 29:7.

Gra do przodu przyniosła również efekt punktowy w czwartej odsłonie meczu. Mimo kolejnych prób nie udało się jednak sopocianom odrobić strat z pierwszej kwarty i spotkanie zakończyło się wynikiem 29:13.

Po tej porażce Sabercats są ex aequo na 2. miejscu w tabeli PLFA II z Cougars Szczecin (4 pkt. w 3 meczach, 2 zwycięstwa i porażka, 0,677%), ale z gorszym bilansem punktowym (72 a 47). Obie drużyny zmierzą się 11 sierpnia w Szczecinie. Wcześniej jednak Sabercats Sopot będą mogli poprawić swoje bilanse w meczu z Angels Toruń 28 lipca na Stadionie Ogniwa w Sopocie (mapa).

Powiedzieli po meczu dla PLFA:
- Niestety przespaliśmy początek meczu, co skrzętnie wykorzystał przeciwnik. Gdy zaczęliśmy odrabiać straty było już za późno. Królewscy to bardzo wymagający rywal -  powiedział Michał Radelicki, prezes Sabercats Sopot.
- Prowadzenie zdobyte w pierwszej połowie dało nam zwycięstwo. Jednak przez to, że się rozluźniliśmy straciliśmy inicjatywę w drugiej części spotkania. A Sabercats pokazali, że są bardzo dobrą drużyną i dwie ostatnie kwarty należały do nich - podsumował Osman Hózman-Mirza-Sulkiewicz, wiceprezes oraz linebacker Królewskich.

Królewscy Warszawa - Sabercats Sopot 29:13
(14:0, 8:0, 7:7, 0:6) 

I kwarta
  • 7:0 przyłożenie Konrada Wojnarowskiego po 18-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Jakub Mroczyński);
  • 14:0 przyłożenie Pawła Witka po 22-jardowej akcji po podaniu Karola Żaka (podwyższenie za jeden punkt Jakub Mroczyński);
II kwarta
  • 20:0 przyłożenie Karola Żaka po 1-jardowej akcji biegowej;
  • 22:0 powalenie przeciwnika w jego własnym polu punktowym w wykonaniu Macieja Szczęsnego;
III kwarta
  • 29:0 przyłożenie Mateusza Bednarczuka po 20-jardowej akcji po podaniu Karola Żaka (podwyższenie za jeden punkt Jakub Mroczyński);
  • 29:7 przyłożenie Pawła Połomskiego po 3-jardowej akcji po podaniu Michała Stelmasiewicza (podwyższenie za jeden punkt Adam Kłodnicki);
IV kwarta
  • 29:13 przyłożenie Andrzeja Wołoszkiewicza po 12-jardowej akcji biegowej.
Mecz obejrzało 300 widzów, w tym liczna grupa fanów z Sopotu.

Popularne posty