Google
 
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drużyna futbolowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drużyna futbolowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

SABERCATS SOPOT ZWYCIĘSCY! LAKERS POKONANI 52:12



Sabercats Sopot w ostatnim meczu debiutanckiego sezonu Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II (Grupa Północna) pokonali Olsztyn Lakers 52:12. Na stadionie Ogniwa Sopot przy ul. Jana z Kolna dominowała przez cały mecz praktycznie drużyna gospodarzy, ale goście z Olsztyna potrafili kilkoma ciekawymi zagraniami zaskoczyć sopockich futbolistów.

 
 
 
 Fot. Magda Pawelec

Kluczową dla tego spotkania była 2. kwarta, którą Sabercats Sopot wygrali 28:0. Emocji nie brakowało jednak w całym meczu. Było to co najpiękniejsze w futbolu amerykańskim: twarde obrony i próby przejęć piłek, rozgrywanych przez przeciwnika, efektowne sacki (czyli złapanie przez drużynę broniącą się rozgrywającego przeciwnika z piłką) i najważniejsze - długie podania oraz biegi, które głównie zawodnicy Sabercats Sopot zamieniali na touchdowny (przyłożenia).
Na listę zdobywców punktów wpisało się aż ośmiu zawodników w niebiesko-białych strojach: dwukrotnie Bartosz Romanowski, Marcel Greczkowski i Adam Kłodnicki, Michał Burek i po razie Maciej Hallmann, Andrzej Wołoszkiewicz, Paweł Kaczanowski oraz Kacper Ruczyński. W drużynie Lakes punktowali Kamil Czajak i Paweł Gajca.

 
 

 
Fot. Magda Pawelec

Podobnie jak w pierwszym meczu obu drużyn, sopocianie odnieśli przekonujące zwycięstwo (w Olsztynie było 2:53). Było to jednak zwycięstwo na osłodę. 3. miejsce w Grupie Północnej PLFA II nie jest premiowane awansem do play-off i walkę o wyższą klasę rozgrywkową. Jednak bilans 4 zwycięstw i 2 porażek odniesiony przez debiutantów, to bardzo dobry wynik.

- Jeszcze raz chciałem podziękować w imieniu własnym i całej drużyny za wsparcie naszych wiernych fanów, od pierwszego dnia. Ludzie mówili, że cała sprawa nie wypali, że nie damy rady, ale dzięki otrzymywanemu wsparciu, debiutancki sezon zakończyliśmy imponującym wynikiem 4-2. Teraz czekamy na sezon 2013, w którym wrócimy jeszcze lepsi, by przywieźć tytuł mistrza grupy do Sopotu i naszym fanom - podsumował sezon trener Michael Tirrell Jr.

 
 

Sabercats Sopot - Olsztyn Lakers 52:12
(8:6, 28:0, 6:6, 10:0)

- I kwarta
8:0 przyłożenie Macieja Hallmanna po 15-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za dwa punkty Bartosz Romanowski po podaniu Michała Stelmasiewicza)
8:6 przyłożenie Kamila Czajki po 5-jardowej akcji biegowej
- II kwarta
15:6 przyłożenie Michała Burka po 70-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Adam Kłodnicki)
23:6 przyłożenie Bartosza Romanowskiego po 30-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za dwa punkty Marcel Greczkowski)
30:6 przyłożenie Pawła Kaczanowskiego po 5-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Adam Kłodnicki)
36:6 przyłożenie Michała Burka po 30-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate
- III kwarta
44:6 przyłożenie Bartosza Romanowskiego po 35-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za dwa punkty Marcel Greczkowski)
44:12 przyłożenie Pawła Gajca po 1-jardowej akcji biegowej
- IV kwarta
52:12 przyłożenie Andrzeja Wołoszkiewicza po 7-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Kacper Ruczyński)

Mecz obejrzało ok. 300 widzów.
Więcej ciekawych zdjęć Łukasza Szotowskiego (www.Foto-Graficzny.pl) tutaj.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

SABERCATS SOPOT POZA PLAY-OFF PLFA II? - PORAŻKA Z COUGARS SZCZECIN



Ani powrót podstawowego, kanadyjskiego rozgrywającego Luke'a Zetazate (z przeszłością w zachodnioeuropejskich drużynach futbolowych i Seahawks Gdynia), ani wsparcie guest coacha, mistrza PLFA z Seahawks Gdynia - Jeff'a George'a Jr. nie pomogły wygrać futbolistom Sabercats Sopot z Cougars w Szczecinie. Mecz 7. kolejki był niezwykle ważny dla obu ekip. Wygrana praktycznie oznaczała awans do play-off i walkę o awans do wyższej ligi rozgrywkowej. Wygrywając 40:14 do tych celów bardziej zbliżyli się szczecinianie.

Fragment meczu Cougars vs Sabercats.

W tym meczu dużą rolę odegrało doświadczenie i ogranie kilkunastu zawodników Cougars Szczecin z pierwszoligowej Husarii Szczecin, The Crew Wrocław i Tychy Falcons. Szczególnie było to widać w pierwszej połowie i w IV kwarcie spotkania. Zawodnicy Offensive Line (OL) Sabercats mieli problemy z powstrzymaniem graczy Defensive Line, przez co quaterback Zetazate nie miał czasu na rozegranie piłki w ataku. Kilka razy piłka rzucona przez QB sopocian padła łupem obrońców szczecinian. Tak było w przypadku punktowego rajdu Remigiusza Borejszy na koniec II kwarty. Obrona Sabercats z kolei nie mogła znaleźć sposobu na atak Cougars. Do przerwy 21:0 i słabe widoki na lepszą drugą połowę w wykonaniu Sabercats.

Co trenerzy Mike Tirell Jr., Luke Zetazate i Jeff George Jr. powiedzieli w szatni biało-niebieskim pozostanie tajemnicą. Faktem jest, że Sabercats wyszli na III kwartę zmobilizowani i odbiło się to na postawie na boisku. Skuteczne podania Zetazate na touchdowny zamienieli Samir El-nkaeib i Bartosz Romanowski. W drugim przypadku nie udało się powtórzyć zagrania z pierwszego podwyższenia za 2 pkt. Gdy wydawało się, że mecz przybiera pozytywny dla gości obrót, rozpoczęła się 4 kwarta. W tej gospodarze nie zostawili złudzeń futbolistom Sabercats i trzema przyłożeniami odskoczyli na bezpieczną przewagę 19 pkt.

Dzięki wygranej Cougars przeskoczyli Sabercats w tabeli Grupy Północnej PLFA II. Do rozegrania została jeszcze jedna kolejka sezonu zasadniczego PLFA II i to 25-26 sierpnia okaże się, czy Sabercats Sopot uda się zagrać w play-off 2012. Do tego potrzebne są trzy rzeczy: przegrana Cougars w meczu z Toruń Angels i wygrana Sabercats z Olsztyn Lakers (mecz 26.8 na stadionie Ogniwo Sopot - zapraszamy!!) oraz porażka szczecinian w meczu z Lakers w Olsztynie.

- Nasz kanadyjski rozgrywający Luke Zetazate wrócił do Polski raptem kilka dni przed ważnym meczem z Cougars. Mieliśmy problemy ze zgraniem w ataku i tu należy upatrywać się przyczyny porażki. Obrona zagrała bardzo solidnie trzykrotnie zabierając piłkę rywalom - skomentował Michał Radelicki, prezes Sabercats Sopot dla PLFA.

Cougars Szczecin - Sabercats Sopot 40:14
(7:0, 14:0, 0:14, 19:0) 
 I kwarta
- 7:0 przyłożenie Emila Trochanowicza po 20-jardowej akcji po podaniu Andrzeja Łukasika (podwyższenie za jeden punkt Bartosz Żołnowski);
II kwarta
- 14:0 przyłożenie Tomasza Komosy po 30-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Bartosz Żołnowski);
- 21:0 przyłożenie Remigiusza Borejszo po 8-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Bartosz Żołnowski);
III kwarta
- 21:8 przyłożenie Samira El-nkaeib po 18-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za dwa punkty Bartosza Romanowskiego po podaniu Michała Stelmasiewicza);
- 21:14 przyłożenie Bartosza Romanowskiego po 18-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate;
IV kwarta
- 27:14 przyłożenie Tomasza Komosy po 3-jardowej akcji biegowej;
- 34:14 przyłożenie Tomasza Komosy po 6-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adrian Rogaczewski);
- 40:14 przyłożenie Jakuba Piekarskiego po 17-jardowej akcji po podaniu Andrzeja Łukasika.

poniedziałek, 30 lipca 2012

SABERCATS SOPOT POKONUJĄ TORUŃ ANGELS W PLFA II - STADION OGNIWA | ZDJĘCIA, WIDEO


Na półmetku rozgrywek Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II Sabercats Sopot pokonali na Stadionie Ogniwa w Sopocie, w strugach deszczu Toruń Angels 20:8. Dzięki temu wrócili na 2. miejsce w tabeli rozgrywek Grupy Północnej i przybliżyli się do play-off.

 
Bartek Romanowski (górne zdj.) i Patryk Dampc (dolne) zdobywają punkty dla Sabercats Sopot.
Fot. Magda Pawelec

Bieg po punkty Marcela Greczkowskiego (nr 29 z piłką). Zdjęcie. www.foto-graficzny.pl

Sabercats znowu potwierdzili, że mają mocne uderzenie na rozpoczęcie. Na pewno miał w tym udział rodem z amerykańsiej ligi wejście drużyny na murawę - z dymu, przy mocnej hip-hopowej muzyce i pod drużynowym sztandarem.

Od pierwszego gwizdka sopocianie ruszyli na torunian. W efekcie prowadzili już po pierwszych 12. minutach 14:0! Szczególnie drugie przyłożenie zasługuje na wyróżnienie. Patryk Dampc (DB) zdobył touchdown, po 60-jardowej akcji powrotnej, gdy zepchnięci pod własną end zone Angels, musieli wykopywać piłkę w swojej 4. próbie ataku.

TD Marcela Greczkowskiego.

Run i TD Patryka Dampca.

W drugiej kwarcie twarda obrona Sabercats zatrzymywała ataki torunian, ale offence sopocian nie udało się podwyższyć wyniku. Koniec połowy zbiegł się z burzą i ulewą nad Sopotem. Sędziowie przerwali mecz na 30 minut, ale na murawę futboliści wrócili dopiero po 45 min.
Przymusowa, długa przerwa bardziej zmotywowała do walki Angels. Warunki pogodowe wymusiły zaś zmianę taktyki obu zespołów. Serią niskozagrywanych piłek Angels, przy rozprężonych graczach defensywy gospodarzy, przedostali się pod end zone Sabercats. Torunianie w końcu zdobyli touchdown i to z akcją podwyższającą za 2 pkt. - było już tylko 14:8.
Wówczas znowu zaczęło padać, ale ok. 250 kibicom przestało to przeszkadzać. Ściśnięci pod parasolami, energicznie zaczęli dopingować biało-niebieskich. Sopocianie przetrzymali wściekły atak Angels, którzy stracili w końcu piłkę na ok. 30 jardzie połowy Sabercats, głównie w skutek własnych błędów. Wtedy offence Sabercats ruszył do przodu. Udane akcje przeniosły zagrywkę na 30 jard połowy Angels. Sabercats nie powtórzyli jednak błędów przeciwników i po udanym zagraniu rozgrywającego Michała Stelmasiewicza Bartosz Romanowski wbiegł z futbolówką w pole punktowe Angels.

TD Bartka Romanowskiego.

Po ostatnim gwizdku, zawodnicy Sabercats Sopot uczcili zwycięstwo efektownym slide'm po mokrej murawie stadionu Ogniwa.

- To był dla nas ciężki mecz. Rywale szczególnie dobrze biegali z piłką. W drugiej połowie, podczas potężnej ulewy gra siłą rzeczy była głównie po ziemi. Na szczęście w tak ekstremalnych warunkach udało nam się zdobyć jeszcze jedno przyłożenie i wygrać istotny mecz - Michael Tirrell Jr, trener główny i koordynator obrony Sabercats Sopot skomentował dla PLFA II. - Przed nami niezwykle ważne starcie z Cougars Szczecin. Wygląda na to, że ten mecz zdecyduje kto z drugiego miejsca awansuje do play-off - dodał Tirrell Jr.

 




Fot. Magda Pawelec

Zdjęcie. www.foto-graficzny.pl

Sabercats Sopot - Toruń Angels 20:8 (14:0, 0:0, 0:8, 6:0)
I kwarta
- 7:0 przyłożenie Marcela Greczkowskiego po 10-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adam Kłodnicki)
- 14:0 przyłożenie Patryka Dampca po 60-jardowej akcji powrotnej (podwyższenie za jeden punkt Adam Kłodnicki)

III kwarta
- 14:8 przyłożenie Tomasza Kuski po 10-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Tomasz Kuska)

IV kwarta
- 20:8 przyłożenie Bartosza Romanowskiego po 25-jardowej akcji po podaniu Michała Stelmasiewicza.

Mecz z Cougars 11 sierpnia, o godz. 11 w Szczecinie.

sobota, 30 czerwca 2012

SABERCATS SOPOT POKONANI PRZEZ KRÓLEWSKICH W WARSZAWIE - PLFA II, 4. KOLEJKA


Na stadionie Hutnika Warszawa przy ul. Marymonckiej 30 czerwca żar lał się z nieba. Nawet o godz. 17.30, gdy rozpoczął się mecz 4. kolejki Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II, termometry wskazywały ok. 30 stopni Celsjusza.

Źródło. własne

Mecz pomiędzy debiutującymi w lidze Królewscy Warszawa i Sabercats Sopot okrzyknięto hitem kolejki i przedwczesnym finałem grupy północnej PLFA II (tylko jedna drużyna zmierzy się ze zwycięzcą grupy południowej o awans do wyższej ligi PLFA I). Obie drużyny przed tym spotkaniem były niepokonane. Sabercats Sopot nawet liderowali tabeli pod względem zdobytych punktów (53 przeciw Lakers - relacja i 26 przeciw Werewolves - relacja). Tym razem musieli jednak uznać wyższość rywali i przegrali 29:13.

Do Warszawy Sabercats jechali jednak bez swojego asa - rozgrywającego Luke'a Zetazate. I odbiło się to na jakości gry ofensywnej. Twarda defensywa Królewskich sprawnie zatrzymywała akcje sopocian. Warszawska ofensywa zaś zabójczo kontruderzała. W konsekwencji pierwsza połowa zakończyła się trzema touchdownami z podwyższeniami i prowadzeniem 22:0.

Wydawać się mogło, że już jest po meczu, ale na drugą połowę weszła pobudzona i zmotywowana drużyna Sabercats. Kombinacyjne zagrywki i twarda obrona zaskoczyły warszawiaków i zmieniły obraz dosyć jednostronnego dotychczas meczu. W efekcie Sabercats zdobyli przyłożenie z podwyższeniem i zrobiło się 29:7.

Gra do przodu przyniosła również efekt punktowy w czwartej odsłonie meczu. Mimo kolejnych prób nie udało się jednak sopocianom odrobić strat z pierwszej kwarty i spotkanie zakończyło się wynikiem 29:13.

Po tej porażce Sabercats są ex aequo na 2. miejscu w tabeli PLFA II z Cougars Szczecin (4 pkt. w 3 meczach, 2 zwycięstwa i porażka, 0,677%), ale z gorszym bilansem punktowym (72 a 47). Obie drużyny zmierzą się 11 sierpnia w Szczecinie. Wcześniej jednak Sabercats Sopot będą mogli poprawić swoje bilanse w meczu z Angels Toruń 28 lipca na Stadionie Ogniwa w Sopocie (mapa).

Powiedzieli po meczu dla PLFA:
- Niestety przespaliśmy początek meczu, co skrzętnie wykorzystał przeciwnik. Gdy zaczęliśmy odrabiać straty było już za późno. Królewscy to bardzo wymagający rywal -  powiedział Michał Radelicki, prezes Sabercats Sopot.
- Prowadzenie zdobyte w pierwszej połowie dało nam zwycięstwo. Jednak przez to, że się rozluźniliśmy straciliśmy inicjatywę w drugiej części spotkania. A Sabercats pokazali, że są bardzo dobrą drużyną i dwie ostatnie kwarty należały do nich - podsumował Osman Hózman-Mirza-Sulkiewicz, wiceprezes oraz linebacker Królewskich.

Królewscy Warszawa - Sabercats Sopot 29:13
(14:0, 8:0, 7:7, 0:6) 

I kwarta
  • 7:0 przyłożenie Konrada Wojnarowskiego po 18-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Jakub Mroczyński);
  • 14:0 przyłożenie Pawła Witka po 22-jardowej akcji po podaniu Karola Żaka (podwyższenie za jeden punkt Jakub Mroczyński);
II kwarta
  • 20:0 przyłożenie Karola Żaka po 1-jardowej akcji biegowej;
  • 22:0 powalenie przeciwnika w jego własnym polu punktowym w wykonaniu Macieja Szczęsnego;
III kwarta
  • 29:0 przyłożenie Mateusza Bednarczuka po 20-jardowej akcji po podaniu Karola Żaka (podwyższenie za jeden punkt Jakub Mroczyński);
  • 29:7 przyłożenie Pawła Połomskiego po 3-jardowej akcji po podaniu Michała Stelmasiewicza (podwyższenie za jeden punkt Adam Kłodnicki);
IV kwarta
  • 29:13 przyłożenie Andrzeja Wołoszkiewicza po 12-jardowej akcji biegowej.
Mecz obejrzało 300 widzów, w tym liczna grupa fanów z Sopotu.

poniedziałek, 4 czerwca 2012

SABERCATS SOPOT LEPSI OD LAKERS W OLSZTYNIE | MECZ FUTBOLOWY PLFA2


Biało-niebiescy wygrali przekonująco - 53:2. Przed meczem w stolicy Warmii i Mazur Luke Zman Zetazate, trener, koordynator ofensywy i pierwszy rozgrywający (quaterback) Sabercats Sopot mówił, że ten mecz będzie zupełnie inny, niż inauguracja rozgrywek z Warszawa Werewolves, bo pozbawiony stresu i emocji debiutu. - Zawodnicy pojadą ze spokojnymi głowami. Poza tym podbudowani zwycięstwem i mocno wytrenowani przed spotkaniem w Olsztynie - powiedział.

Sabercats zaczęli z wysokiego C i już w pierwszej kwarcie wyszli na prowadzenie 13:0. Kolejne odsłony meczu to podwyższanie wyniku. Szczegóły w rozpisce punktowej poniżej.


Zapis fragmentów meczu w Olsztynie.

Lakersi praktycznie nie zagrozili sopockiej end zone - jedyne punkty zdobyli z zagrania safety, po zablokowaniu próby podwyższenia touchdowna (przyłożenia) Sabercats i akcji powrotnej. Pewni zwycięstwa sopocianie ostatnią kwartę zagrali z drugim rozgrywającym i ćwicząc różne zagrania taktyczne. Jedna z akcji również zakończyła się przyłożeniem.

Przy braku punktującego przeciwko warszawiakom Pawła Połomskiego, w meczu pokazał się z dobrej strony Michał Burek, zdobywca 12 pkt. Nie zawiódł również kopiący Adama Kłodnicki, który 3-krotnie podwyższał wynik za 1 pkt.

Kolejne spotkanie biało-niebiescy Sabercats rozegrają 1 lipca w Warszawie, z drugą niepokonaną dotychczas w rozgrywkach PLFA2 drużyną Królewskich.

Rozpiska punktowa Olsztyn Lakers - Sabercats Sopot 2:53 
(0:13, 0:20, 2:12, 0:8) 

I kwarta
  • 0:7 - przyłożenie Andrzeja Wołoszkiewicza po 7-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Adam Kłodnicki)
  • 0:13 - przyłożenie Macieja Brandta po 70-jardowej akcji po przechwycie
II kwarta
  • 0:20 - przyłożenie Michała Burka po akcji 10-jardowej podaniowej (podwyższenie za jeden punkt Adam Kłodnicki)
  • 0:27 - przyłożenie Piotra Wrzaszcza po 11-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Adam Kłodnicki)
  • 0:33 - przyłożenie Michała Burka po 30-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate
III kwarta
  • 0:39 - przyłożenie Macieja Hallmann po 12-jardowej akcji biegowej
  • 0:45 - przyłożenie Kamila Lipki po 12-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate
  • 2:45 - dwa punkty z safety dla Lakers po akcji powrotnej Damiana Sołtysiuka, po zablokowaniu próby podwyższenia w wykonaniu Sabercats
IV kwarta
  • 2:53 - przyłożenie Krzysztofa Romanowskiego po 6-jardowej akcji po podaniu Michała Stelmasiewicza (podwyższenie za dwa punkty Maciej Konieczny).

niedziela, 20 maja 2012

FUTBOLIŚCI SABERCATS SOPOT WYGRYWAJĄ NA INAUGURACJĘ PLFA2


Udany debiut Sabercats Sopot American Football Team w Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego II. Na stadionie Ogniwa Sopot w Sopot-Wyścigi biało-niebiescy wygrali z Warszawa Werewolves 26:14.


Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla Sabercats Sopot, którzy już  w pierwszej kwarcie zdobyli dwa przyłożenia (+ podwyższenie) po zagraniach kanadyjskiego rozgrywającego (QB) Luke'a Zetazate. Z kolei
obrona sopocian, kierowana przez Amerykanina Mike Tirrella Jr., sprawnie rozbijała ataki gości z Warszawy.

 
  Źródło. własne

Radość z wyniku po pierwszej kwarcie okazała się jednak przedwczesna. Przez błąd pierwszej linii ataku rozgrywający Zetazate ratował się oddaniem 2 punktów Werewolves we własnej strefie end zone na początku II kwarty. To natchnęło do gry futbolistów z Warszawy, których przewaga zaczęła niebezpiecznie rosnąć. W efekcie tuż przed przerwą goście zdobyli przyłożenie z podwyższeniem i zbliżyli się niebezpiecznie do Sabercats.


Trzecia kwarta była chyba najbardziej emocjonującą w meczu. Obie drużyny wiedziały, że błąd to przeważenie szali zwycięstwa na korzyść przeciwnika. Mogliśmy wówczas oglądać twarde zagrania formacji
defensywnych na środku boiska i ciekawe próby taktyczne formacji ataków. W jednej z ostatnich prób offence Sabercats Sopot, pod przywództwem Luke'a Zetazate, na 50 sekund przed końcem kwarty w end zone Werewolves z piłką wbiegł Kamil Lipka (WR). Po punktowanym kopnięciu Adama Kłodnickiego na tablicy wyników pokazało się 20:8.

Do odrabiania strat rzucili się warszawiacy. Po błędzie obrony sopocian udało im się zmniejszyć starty na 14:20 dopiero w połowie kwarty. Kolejne próby sforsowania defensywy Sabercats kończyły się porażkami. Za to efektowną akcją na zakończenie meczu popisał się znowu duet Luke Zetazate i Paweł Połomski. Running back sopocian po otrzymaniu piłki od QB przebiegł 9 jardów i dosłownie wleciał w end zone Warszawa Werewolves ustalając wynik spotkania na 26:14.


Statystyki punktowe
I kwarta
  • 6:0 - 12 jardów, Luke Zetazate (QB) pass do Pawła Połomskiego (RB);
  • 7:0 - podwyższenie Adam Kłodnicki (LB);
  • 13:0 - 39 jardów, Luke Zetazate pass Michał Burek (WR/RB);
II kwarta
  • 13:2 - safty dla Werewolves - Tomasz Grzonkowski, po zatrzymaniu rozgrywającego Luke'a Zetazate w end zone;
  • 13:8 - 10-jardowy run Grzegorza Kaczmarka z Werewolves;
III kwarta
  • 19:8 - 7 jardów, Luke Zetazate pass do Kamila Lipki (WR);
  • 20:8 - podwyższenie Adam Kłodnicki (LB);
IV kwarta
  • 20:14 - 39 jardów, Kamil Maksymowicz (WR) punktuje dla Werewolves z akcji biegowej;
  • 26:14 - 9 jardów, run Paweł Połomski (RB).

Trenerzy Sabercats powiedzieli po meczu
Luke Zetazate, Head Coach, koordynator ofensywy:
- Ofensywa zagrała tak jak to przewidziałem i jednocześnie trochę tak, jak się nie spodziewałem. Przewidywałem, że nowi gracze popełnią więcej błędów regulaminowych, ustawień, itp., ale więcej ich było z podniecenie debiutanckim meczem. Skoro już mają to za sobą i to przed własną publicznością, to w meczu w Olsztynie będzie zupełnie inna atmosfera. Jak już emocje opadną będzie dobrze.

Mike Tirrell Jr., trener, koordynator defensywy:
- Obie formacje zagrały dobrze. Obrona popełniła kilka błędów, ale nie na tyle poważnych, żebyśmy nie mogli wyczyścić sytuacji. Atak musiał grać bez kilku kontuzjowanych graczy. Musimy popracować nad formacją special team. Ale jesteśmy po debiutanckim meczu i wiemy gdzie jesteśmy, co poprawić, dotrenować. Generalnie to było bardzo dobre rozpoczęcie jak na drużynę, która nigdy nie grała w oficjalnych rozgrywkach.

Kolejny mecz Sabercats Sopot zagrają 3.6 w Olsztynie z Lakers, następnie 1.7 z Królewskimi w Warszawie. Na Ogniwie sopocianie zagrają dopiero 28.7 z Toruń Angels.

Popularne posty