Google
 

niedziela, 20 maja 2012

FUTBOLIŚCI SABERCATS SOPOT WYGRYWAJĄ NA INAUGURACJĘ PLFA2


Udany debiut Sabercats Sopot American Football Team w Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego II. Na stadionie Ogniwa Sopot w Sopot-Wyścigi biało-niebiescy wygrali z Warszawa Werewolves 26:14.


Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla Sabercats Sopot, którzy już  w pierwszej kwarcie zdobyli dwa przyłożenia (+ podwyższenie) po zagraniach kanadyjskiego rozgrywającego (QB) Luke'a Zetazate. Z kolei
obrona sopocian, kierowana przez Amerykanina Mike Tirrella Jr., sprawnie rozbijała ataki gości z Warszawy.

 
  Źródło. własne

Radość z wyniku po pierwszej kwarcie okazała się jednak przedwczesna. Przez błąd pierwszej linii ataku rozgrywający Zetazate ratował się oddaniem 2 punktów Werewolves we własnej strefie end zone na początku II kwarty. To natchnęło do gry futbolistów z Warszawy, których przewaga zaczęła niebezpiecznie rosnąć. W efekcie tuż przed przerwą goście zdobyli przyłożenie z podwyższeniem i zbliżyli się niebezpiecznie do Sabercats.


Trzecia kwarta była chyba najbardziej emocjonującą w meczu. Obie drużyny wiedziały, że błąd to przeważenie szali zwycięstwa na korzyść przeciwnika. Mogliśmy wówczas oglądać twarde zagrania formacji
defensywnych na środku boiska i ciekawe próby taktyczne formacji ataków. W jednej z ostatnich prób offence Sabercats Sopot, pod przywództwem Luke'a Zetazate, na 50 sekund przed końcem kwarty w end zone Werewolves z piłką wbiegł Kamil Lipka (WR). Po punktowanym kopnięciu Adama Kłodnickiego na tablicy wyników pokazało się 20:8.

Do odrabiania strat rzucili się warszawiacy. Po błędzie obrony sopocian udało im się zmniejszyć starty na 14:20 dopiero w połowie kwarty. Kolejne próby sforsowania defensywy Sabercats kończyły się porażkami. Za to efektowną akcją na zakończenie meczu popisał się znowu duet Luke Zetazate i Paweł Połomski. Running back sopocian po otrzymaniu piłki od QB przebiegł 9 jardów i dosłownie wleciał w end zone Warszawa Werewolves ustalając wynik spotkania na 26:14.


Statystyki punktowe
I kwarta
  • 6:0 - 12 jardów, Luke Zetazate (QB) pass do Pawła Połomskiego (RB);
  • 7:0 - podwyższenie Adam Kłodnicki (LB);
  • 13:0 - 39 jardów, Luke Zetazate pass Michał Burek (WR/RB);
II kwarta
  • 13:2 - safty dla Werewolves - Tomasz Grzonkowski, po zatrzymaniu rozgrywającego Luke'a Zetazate w end zone;
  • 13:8 - 10-jardowy run Grzegorza Kaczmarka z Werewolves;
III kwarta
  • 19:8 - 7 jardów, Luke Zetazate pass do Kamila Lipki (WR);
  • 20:8 - podwyższenie Adam Kłodnicki (LB);
IV kwarta
  • 20:14 - 39 jardów, Kamil Maksymowicz (WR) punktuje dla Werewolves z akcji biegowej;
  • 26:14 - 9 jardów, run Paweł Połomski (RB).

Trenerzy Sabercats powiedzieli po meczu
Luke Zetazate, Head Coach, koordynator ofensywy:
- Ofensywa zagrała tak jak to przewidziałem i jednocześnie trochę tak, jak się nie spodziewałem. Przewidywałem, że nowi gracze popełnią więcej błędów regulaminowych, ustawień, itp., ale więcej ich było z podniecenie debiutanckim meczem. Skoro już mają to za sobą i to przed własną publicznością, to w meczu w Olsztynie będzie zupełnie inna atmosfera. Jak już emocje opadną będzie dobrze.

Mike Tirrell Jr., trener, koordynator defensywy:
- Obie formacje zagrały dobrze. Obrona popełniła kilka błędów, ale nie na tyle poważnych, żebyśmy nie mogli wyczyścić sytuacji. Atak musiał grać bez kilku kontuzjowanych graczy. Musimy popracować nad formacją special team. Ale jesteśmy po debiutanckim meczu i wiemy gdzie jesteśmy, co poprawić, dotrenować. Generalnie to było bardzo dobre rozpoczęcie jak na drużynę, która nigdy nie grała w oficjalnych rozgrywkach.

Kolejny mecz Sabercats Sopot zagrają 3.6 w Olsztynie z Lakers, następnie 1.7 z Królewskimi w Warszawie. Na Ogniwie sopocianie zagrają dopiero 28.7 z Toruń Angels.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne posty