SKM Trójmiasto przestaje być przyjazna rowerzystom i turystom rowerowym. Pogratulować pomysłu na "podreperowanie" budżetu, jednoczesnie pokazanie ludziom w jakim ma ich poważaniu i jaka proturystyczna jest gdyńska spółka kolejowa. Od maja zlikwidowany zostaje darmowy przewóz bicykli w kolejkach.
Od majówki za przetransportowanie swojego jednokołowca każdy rowerzysta będzie musiał zapłacić 1 zł. Niby niedużo, i generalnie nie chodzi mi o pieniądze, ale sam fakt dwulicowości marketingowej SKM. Jeszcze trzy lata temu, gdy zarząd spółki dumnie ogłaszał wprowadzanie bezpłatnych przewozów rowerów, mówił jednocześnie, że chce wspierać rowerową turystykę, propagować zdrowszy tryb życia i alternatywny sposób poruszania się po Metropolii Zatoki Gdańskiej - komunikacją publiczną i rowerami, zamiast korkującymi miasta samochodami. Cóż...
Bulwersuje dodatkowo uzasadnienie szefostwa SKM-ki wprowadzenia opłat - chcą w ten sposób zmierzyć "popularność" promocji. Nie spotkałem się z tak, co tu szukać okrągłych słów - głupim wytłumaczeniem chęci wyciągnięcia kolejnych pieniędzy z kieszeni podróżnych.
Na przejazd z rowerem trzeba więc będzie od 1.5 kupić bilet ze specjalną pieczątką w kasie lub w specjalny w biletomatach, ale pamiętając poprzednie kłopoty przewoźnika z biletami promocyjnymi na trasy Małego Trójmiasta Kaszubskiego i z Pruszcza lepiej nabywać bilety w tradycyjnych kasach.
Akcja protestacyjna, do której zachęcam, prowadzona jest również m.in. na Facebooku. Zapraszam do wyrażania sprzeciwu.


