Google
 

piątek, 22 stycznia 2010

REZERWAT FOK NA RYFIE MEW? TURYSTYKA NA ZATOCE PUCKIEJ OGRANICZONA

Rezerwat fok na Ryfie Mew, nazywanej przez mieszkańców okolicy Rybitwią Mielizną - z racji przesiadywania tam właśnie tego gatunku morskich ptaków - na Zatoce Puckiej? Taki pomysł propaguje szef Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego na Helu, prof. Krzysztof Skóra. I jak szanuje tego miłośnika i propagatora bałtyckich ssaków za działalność na Helu, to już pomysły przyrodników zamknięcia mielizny rewskiej - co idzie za wytyczeniem terenu chronionego - budzi mój sprzeciw.



Nie dziwi sprzeciw mieszkańców, którzy mieliby żyć po sąsiedzku z rezerwatem. W końcu ograniczenia dotkną tych, którzy utrzymują się z łowienia ryb i ci, którzy żyją z szeroko rozumianej turystyki, np. organizowania rejsów po zatoce.

Jestem z nimi całym sercem, bo co to jest na siłę wpychanie fok na miejsce, gdzie one nie zwykły przebywać?! W końcu starzy Kaszubi, z dziada-pradziada wiedzą chyba lepiej, gdzie zwykły foki egzystować, skoro polowali na nie od pokoleń. Urzędnicy zza biurek mają raczej małe pojęcie o rzeczywistości.

Działacze WWF zacierają ręce, bo znowu mają o co kruszyć kopie. Pal licho, że to mało logiczne przedsięwzięcie i z małymi - moim zdaniem - szansami na powodzenie. Fakt, foki niestety wymierają - doprowadziła do tego poniekąd nierozumna gospodarka mieszkańców - ale nie znaczy to, że trzeba je teraz na siłę uszczęśliwiać, kosztem Kaszubów.

Ustanowienie rezerwatu oznacza też koniec Marszów Śledzia po mieliźnie tzw. Małego Morza (czytaj więcej).

2 komentarze:

  1. Anonimowy2/2/10 21:24

    Dlaczego mainpulujesz. Skóra nic o zamknieciu zatoki i ryfu nie mówi wskazuje ze nalezy go chronić (jestes za dewastacją?). Ale jednak wciszkasz mu w usta to czego nie powiedzial (jesli redagujesz ten portal to sprawdzaj źródła). Jeśli go szczerze szanujesz to nie masz wyjścia powinienieć przeprosić lub napisać dementi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ponad 2 tysiące podpisów mieszkańców na proteście przeciwko powstaniu rezerwatu na Zatoce Puckiej. I to tylko z miejscowości położonych bezpośrednio nad Małym Morzem. To chyba istotny "głos ludu" w sprawie go dotyczącej?! Koalicja przeciwników powiększa się i rośnie w siłę. Wychodzi na to, że uszczęśliwianie na siłę fok wyjdzie ekologom bokiem.

    P.S. Do komentarza powyżej. Nie napisałem ani zdania wypowiedzianego przez prof. Skórę, o rzekomym zamknięciu Zatoki. Pisałem generalnie o pomyśle ekologów, niekoniecznie ze stacji w Helu. Kwestia druga - nie jestem za dewastacją ryfu, ale primo doroczny Marsz Śledzia robi więcej pożytku niż cała administracja Urzędu Morskiego w Gdyni i stacji w Helu razem, secundo - nie uwierzę, że otwarcie rezerwatu jak ręką odjął zapobiegnie zaśmiecaniu tego urokliwego skądinąd miejsca.

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty