Google
 

środa, 12 listopada 2008

SABATON 11 LISTOPADA W GDAŃSKU

SABATON w Centrum Stoczni Gdańskiej. Fot. Kaczor


Koncert był wyśmienity!! SABATON stanął na wysokości zadania! Widać przejęli się graniem z okazji Święta Niepodległości :) No i ta szabla od abp (ekskapelana Wojska Polskiego) Głódzia, który docenił "40:1" - szacunek! Fajne interakcje z publicznością, kiedy na "jej życzenie" wokalista wypił piwo do dna. Hala trzęsła się w posadach podczas wspólnego śpiewania kawałków z najnowszej płyty ART OF WAR. Kto nie był niech żałuje i obejrzy moje poniższe YouTube.


40:1 na żywo w Centrum Stoczni Gdańskiej, Doki 1, Gdańsk - 11.11.2008 r. Reż. Kaczor


Wręczenie pamiątkowej szabli za "40:1" - 11.11.2008 r., Gdańsk. Reż. Kaczor


Ostro, głośno i probohatersko - kwintesencja SABATON. Fot. Kaczor


Szwedzki zespół gloryfikuje polskich bohaterów. Fot. Kaczor


SABATON want's You!! Fot. Kaczor


ART OF WAR z Art of War, najnowszego albumu SABATON, 11.11.2008 r.


***

Teksty szwedzkich muzyków power-rockowych mają mocno antymilitarny i antywojenny wydźwięk. W dosadnych słowach gloryfikują bohaterstwo napadniętych i piętnują napadających podczas II Wojny Światowej. Ciekawe jak wyjdzie im występ na 90-lecie odzyskania Niepodległości Polski, 11 listopada w Europejskim Centrum Solidarności przy ul. Doki 1 w Gdańsku?


Zapewne usłyszeć będzie można o bohaterskich 720 żołnierzach Wojsk Polskiego, którzy walczyli z 42 tysiącami hitlerowców podczas bitwy pod Wizną w Kampanii wrześniowej 1939 roku. Mówi o tym piosenka "40:1".




40:1 obejrzało już ponad 1 176 000 tys. użytkowników YouTube.


FIRESTORM z najnowszego albumu Art of War.

Zastanawia mnie, czy twórczość zespołu to część nurtu oczyszczania młodych szwedzkich sumień z doświadczeń kolaboracji pod przykrywką neutralności podczas II WŚ.

3 komentarze:

  1. Anonimowy5/11/08 14:27

    SABATON nie jest specjalnie antywojenny. Sam tytuł ostatniego albumu - Art of War świadczy o czymś wręcz przeciwnym, że nie wspomnę o kawałkach pokroju np. Ghost Division, który wspaniale opowiada o wielkim dowódcy nazistowskich Niemiec jakim bez wątpienia był Erwin Rommel

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy6/11/08 08:51

    heh - to jeszcze lepiej, znaczy ze chlopaki maja bitewne ciagaty i neutralnosc ich uwiera... w sumie po Potopie i Wojnie Północnej to pozniej nie byli rozgrywajacymi na arenie europejskiej (nie wspominajac) miedzynarodowej i pewnie to ich boli :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak czy inaczej - grają dobrze. Byłem na tym koncercie w CSG. Wokalista naprawdę się wczuł w swoją rolę, co można było tam zobaczyć m.in jak biegał po scenie i gestykulował. Nie mogę się doczekać ich następnego koncertu w Polsce.

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty