Google
 

środa, 6 kwietnia 2011

DZIKI W TRÓJMIEŚCIE



Trójmiejskie dziki zaczynają zapuszczać się coraz bardziej w głąb miejsc, zamieszkanych przez ludzi. Skąd ta coraz częstsza obecność dzików nie tylko na obrzeżach miasta?

To może być efekt słabej zimy. Albo postępująca urbanizacja, która rozrasta się do terenów wokół miast. Trochę też w tym naszej winy i niefrasobliwego zachowania. Najpierw zapraszamy dziki na nasze osiedla dokarmiając je, później dziwimy się, że niszczą miejskie trawniki i stwarzają zagrożenie na drodze.


>
Źródło: trojmiasto.pl

Trójmiasto otaczają lasy, więc nie należy się dziwić z obecności dzików na naszych osiedlach. Te sympatyczne dzikie świnie sąsiadują z nami od dawna, a my często nie wiemy jak się zachować.

Dzik jest dziki dzik jest zły
Dzik ma bardzo ostre kły
Kto spotyka w lesie dzika
Ten na drzewo prędko znika


A gdy spotkasz już dzika...

Nie panikuj i nie krzycz. Nie wystraszysz tym dzików, gorzej zagrożone dziki mogą zareagować agresją. Nie wykonuj też zdecydowanych i zamaszystych ruchów. Najlepiej po prostu oddalić się spokojnie i pozwolić i dzikom i samemu sobie oddalić się we własną stronę.

Nie próbuj dokarmiać dzików, bo zwierzęta te szybko się przyzwyczajają, a tym samym wracają do miejsc, gdzie dobry człowiek ofiarował im poczęstunek. Niestety dziki coraz częściej dokarmiają się same korzystając z dobrobytu jaki panuje w naszych osiedlowych śmietnikach.

Przepis na dzika...

Rozwiązaniem na grasujące, głównie po nocach dziki, są odłownie, do których zwierzę zwabiają jego ulubione łakocie. Zasada działania tego urządzenia jest prosta: do drewnianej klatki łatwo wejść ale ciężko wyjść. Schwytane dziki wywożone są poza Trójmiasto do kaszubskich lasów.

Gdańsk dysponuje siedmioma odłowniami, Sopot dwiema. W samej Gdyni działają cztery takie urządzenia, planowana jest budowa piątego na Kępie Redłowskiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne posty